Rozwój Mój profil Co chcesz zrobić?
 
0
Rozwój 115
Co zyskuje ?
Funkcjonalność
Funkcjonalność
Co zyskuje ?
Patronat
  Rejestracja Logowanie
Cykl felietonów motywacyjnych - jak przemawiać?
Kliknij, aby pokazać całą grafikę
Kliknij, aby schować całą grafikę


Czy chcesz być mówcą idealnym ?


Istnieją różne definicje ideału. Dla mnie to utopijna, nieistniejąca w rzeczywistości wizja. Jeżeli mówimy o idealnym piosenkarzu, to byłby to taki którego słuchaliby wszyscy bez wyjątku. Jeżeli o partii politycznej to o takiej na którą głosowaliby wszyscy z uśmiechem na ustach. Jeżeli o religii to o takiej którą wyznawaliby wszyscy jednym chórem.


Gdy zaczynam swoje szkolenia często zadaje pytanie o to, czy ludzie którzy do mnie przyszli chcą być idealnymi mówcami. Oni zazwyczaj chcą. Teraz pytanie kolejne brzmi: dla kogo chcesz być idealnym mówcą? Jeśli dla siebie, to długa droga przed nami by zrozumieć czym jest dążenie do ideału. Jeśli zaś jest to chęć bycia idealnym dla innych, to jest to utopijnym pragnieniem. Każdy mówca ma swoich zwolenników i przeciwników. Jezus z Nazaretu, Perykles, Jan Paweł II, Dalajlama – wszystkie te wielkie postaci historyczne cechowały się ponadprzeciętnymi umiejętnościami oratorskimi. I zapewniam Cię – mimo rzeszy zwolenników każdy z nich miał swoich przeciwników. Więc jeśli takie autorytety nie osiągnęły poziomu „mówca idealny”, jak my mielibyśmy to osiągnąć?

 

Ponadto, chęć bycia idealnym na scenie generuje ten rodzaj stresu który deprymuje i obezwładnia nasz umysł – czyli dystres. I zamiast tryskać energią lub osiągnąć inne pożądane nastawienie przed wystąpieniem, jesteśmy spięci. To jest właśnie efekt chęci bycia idealnym w oczach innych, dobrego wypadnięcia na scenie etc. Zauważ że chęć „wypadnięcia” w określony sposób pcha Cię w pewnego rodzaju oczekiwanie. A z oczekiwaniem problem jest taki że można go nie spełnić. I wtedy pojawia się zawód, a więc emocja której prawdopodobnie nie chcesz czuć w odniesieniu do żadnej części swojego życia, a już na pewno do wystąpienia właśnie wygłosiłeś. Oczekiwania dużo łatwiej spełniać gdy skupiamy się na procesie który do nich prowadzi, niż na nich samych. A więc lepiej skupić się na naszym działaniu a nie na tym jaka będzie na nie reakcja.

 

Wychodząc na scenę bądź świadomy tego że nie zaangażujesz wszystkich w równym stopniu. Że niektórym Twoje wystąpienie może się nie spodobać. Być może część z tych osób nie zaakceptuje Twojego punktu widzenia – ale to jest jak najbardziej ok! To jest normalne, różnica w punktach widzenia jest motorem napędowym naszej ewolucji. Uwaga! Może się zdarzyć że będziesz dla kogoś nudny - ale to jest w porządku, nie każdy musi być rozbawiony tym co robimy. Nie każdy musi nas akceptować, nie każdy musi się z nami zgadzać, nie przyszliśmy tu by zbierać same pochwały – przecież konstruktywna krytyka to dar który pozwala nam się rozwijać a tą niekonstruktywną nie powinniśmy się przejmować. 

 

Wyjaśnijmy więc kwestię bycia idealnym mówcą, piosenkarzem, dyrektorem, człowiekiem -  Idealnym być… nie możesz, ale dążąc do doskonałości stajesz się lepszą wersją siebie – o to w tym wszystkim chodzi. Więc zamiast skupić się na zdobyciu doskonałości (co z góry zakłada porażkę i zawód), skup się na procesie i baw się tym co robisz. Jeśli za cel postawisz sobie coś czego nie da się osiągnąć (czyli np. bycie idealnym mówcą), masz spore szanse że Ci się nie uda. Jeśli za cel postawisz sobie permanentny rozwój – to w moim odczuciu jesteś na właściwej ścieżce. Oczywiście  jeśli w mierzalny i konkretny sposób określisz, czym ten rozwój dla Ciebie będzie.

 

 

 

 

Aby zobaczyć cały artykuł wystarczy się zalogować!
Zaloguj Zarejestruj