Rozwój Mój profil Co chcesz zrobić?
 
0
Rozwój 115
Co zyskuje ?
Funkcjonalność
Funkcjonalność
Co zyskuje ?
Patronat
  Rejestracja Logowanie

Andrzej Tomaszuk: Znajdźcie jak najwięcej czasu na rozwijanie samych siebie

Data publikacji 3 paź 2014
O rozmówcy
Grafik, ilustrator. Współpracuje z wieloma artystami, a jego najsłynniejszym projektem była okładka płyty „Równonoc” Donatana, która osiągnęła status diamentowej.
Witamy Cię Andrzeju bardzo serdecznie. Cieszymy się, że pomiędzy wieloma zleceniami, znalazłeś czas na rozmowę. Opowiedz nam - skąd wziął się pomysł na zostanie grafikiem?
Wybrałem liceum plastyczne, ponieważ zawsze marzyłem, żeby żyć z tego, co lubię robić. Dużo rysowałem także poza szkołą, więc szybko zauważyłem, że ołówek to dla mnie za mało. Studium i studia skierowały mnie w stronę grafiki, z której potem jako swoją drogę wyodrębniłem ilustrację, czyli digital painting.
Jak wyglądała Twoja droga do sukcesu?
W liceum plastycznym nie odniosłem żadnych spektakularnych sukcesów. Po prostu rysowałem to, co zadawane mi było na zajęcia, ale dużo więcej rysowałem w domu dla przyjemności, kiedy ponosiły mnie własne fantazje. Po skończeniu liceum przez 2 lata próbowałem dostać się do różnych Akademii Sztuk Pięknych w Polsce- niestety, a może na szczęście, bezskutecznie. W tym samym czasie ukończyłem dwuletnie studium organizacji reklamy z specjalizacją grafiki komputerowej, gdzie poznałem podstawy mojej obecnej pracy. To był taki mój prawdziwy start. Kupiłem wtedy pierwszy tablet i powoli zająłem się rysunkiem cyfrowym. Od razu po ukończeniu studium w moim mieście, Białymstoku, na wydziale architektury powstał kierunek studiów licencjackich o profilu graficznym na który w końcu się dostałem, ukończyłem. Potrzebowałem odpowiedniego sprzętu do pracy, żeby powoli budować portfolio. Przez prawie rok ciężko pracowałem za zagranicą, po powrocie kupiłem wszystko, co niezbędne, żeby stworzyć swój graficzny komputerowy kącik. Następnie porozrzucałem swoje prace w sieci, w przeróżnych portalach, więc każdy mógł mnie zobaczyć. Poznałem sporo ilustratorów i grafików, z którymi dzieliłem się zleceniami - według specjalizacji. W ten sposób udało mi się dostać zlecenie, której stało się przełomowym w mojej karierze. Jeden ze znajomych grafików rysował dla znanej wytwórni muzycznej i pokazał moje prace producentowi, który potrzebował ilustratora do okładki swojej najnowszej płyty. By dostać to zlecenie musiałem dobrze zaprezentować swoje umiejętności, na szczęście kilka moich prac było już znanych w Internecie. Wszystko przebiegło pomyślnie i w ten sposób powstała okładka najlepiej jak dotąd sprzedającej się w Polsce płyty – „Równonocy” Donatana. Okładka najwidoczniej przypadła wszystkim do gustu, posypały się zlecenia – zarówno producentów, jak i artystów bardziej lub mniej znanych. Byli wśród nich m.in. Robert M (Rozbójnik Alibaba), Guova i wielu innych.
W jaki sposób pracujesz – skąd bierzesz inspiracje? Wspierasz się muzyką, może podjadasz jakieś słodycze?
Kiedy rysuję, wyobrażam sobie, że jestem wymagającym widzem i staram się sam siebie zaskoczyć. Inspiruje się możliwie jak największa ilością artystów o podobnym kierunku pracy, jak mój. Im więcej przeróżnych prac zobaczę, tym widzę więcej skutecznych efektów, które sam mogę zastosować. Trzeba też zapoznać się z cała historią sztuki i utrwalać ją, jest w niej mnóstwo inspiracji i przeróżnych toków myślenia, które trzeba przyswoić, żeby lepiej rozumieć to, co się robi. Często podczas rysowania słucham muzyki, jest ona oczywiście w podobnym nastroju co ilustracja, więc nie mam stałej playlisty.
Jak obierasz cele? Gdzie szukasz nowych zleceń?
Obecnie portale społecznościowe są najlepszą widownią oraz zbiorem potencjalnych klientów. Dzięki nim można prowadzić swoje zlecenia „na żywo”, krok po kroku prezentować nad czym się aktualnie pracuje, co zwiększa nasz zasięg, poprzez ciekawość widzów. Obecnie każdy mój klient ma swoje prywatne konto w jakimś portalu, więc inwigilujemy się nawzajem - sprawdzamy czy ktoś pracuje czy odpoczywa, nie odpisuje na wiadomości, bo jest na koncercie lub gdzieś w trasie. Trochę to straszne, ale trzeba korzystać z rozwoju technologii.
Czy uważasz, że Twoje umiejętności są już na najwyższym poziomie czy wciąż się rozwijasz?
Umiejętności albo się je rozwija albo zaczynają zanikać. Jeżeli stoimy w miejscu, inni nas dogonią i przegonią. Tu gdzie jestem na drodze mojej kariery, czuję się pewnie. Chciałbym opanować wszystkie dziedziny rysunku i grafiki, ale im bardziej się w to wnika, tym bardziej jest to rozbudowane i skomplikowane. Dlatego wydaje mi się, że jest to raczej nieosiągalne. Osiągnąć za to mogę dokładnie tyle, ile pracy włożę w swój rozwój.
Co jest dla Ciebie ważniejsze cel czy proces? Co daje Ci więcej satysfakcji – proces twórczy czy jego efekt?
Oczywiście proces jest dla mnie przyjemnością, cel to tylko nagroda i motywacja do dalszej pracy. Gdy brak osiągnięć, trzeba nauczyć się czerpać radość z procesu, który jest przecież doskonałą rozrywką!
Jak wygląda Twoje życie zawodowe? Zajmujesz się tylko grafiką czy czymś jeszcze?
 Jeżeli chodzi o życie zawodowe, to wykorzystuję rysunek gdzie się da. Prócz grafiki w najwęższym znaczeniu, zajmuję się również w animacją, tworzeniem nadruków, tatuowaniem. Jestem również wolontariuszem, co tydzień rysuję dzieciakom na oddziale onkologii dziecięcej. W swoim portfolio mam również przeprowadzony kurs rysunku cyfrowego oraz występ w formie eksperta na inspiracyjnym spotkaniu z uczniami mojego byłego liceum.
Jakie masz plany na przyszłość? Planujesz rozwijać się tylko w swojej dziedzinie a może wyjść poza nią?
Aktualnie dużo uczę się na temat tatuażu oraz stawiam pierwsze kroki w tej dziedzinie. Zawsze to jakieś nowe wykorzystanie rysunku.
Jakie masz rady dla młodych ambitnych ludzi, którzy chcą iść w Twoje ślady?
- Znajdźcie jak najwięcej czasu na rozwijanie samych siebie. Niech to będzie taką samą rozrywką jak bezczynne siedzenie przed Tv czy granie w gry. Lepiej kreować, niż tylko konsumować.
- Śledźcie, co dzieje się w świecie grafiki. Nie będziecie wtedy nigdy chodzić z pustą głową, powstawały będą nowe pomysły.
- Pokazujcie swoje prace na przeróżnych portalach, promujcie się!
Zdradzisz nam jeszcze, nad czym aktualnie pracujesz?
 Z takich większych bieżących projektów, aktualnie powstaje animowany koci klip do utworu z nowej płyty Cleo „Hiper/Chimera”.
Jeszcze raz dziękujemy Ci, Andrzeju, za poświęcony czas. Cóż nam pozostało? Możemy tylko życzyć Ci dalszych sukcesów i wielu ciekawych projektów.
 
Komentarze
Najnowsze wywiady